wtorek, 15 listopada 2016

T A N I E C   D Ł O N I


Insiracją kolejnego artykułu stała się postać Kazuo Ohno, jeden z największych performerów XX wieku, światowej klasy tancerz japońskiego tańca b u t o h.

Wielu fotografów robiło zdjęcia Kazuo Ohno. Udało im się uchwycić i utrwalić na kliszy obraz jego ciała; fotografia nie może pokazać tego, co jest w nim ukryte. A jednak, jeśli ciało Kazuo Ohno ukrywa się w tańcu i skrywa trudy życia i śmierć, taniec zaś jest przejawem jego duszy, to – być może – tym, co zostało sfotografowane, jest sam duch Kazuo Ohno.
Yoshito Ohno


Niezwykła ekspresja ciała Kazuo Ohno – kształtowanego i rzeźbionego przez czas – przyciągała ludzi na całym świecie. Jego zdjęcia także intrygują. Nie są zapisem przeszłości czy konkretnych wydarzeń, ale próbą „uchwycenia niewidocznego”. Specyficzna estetyka i wieloznaczność obrazu zwracają uwagę, rodzą pytania i niepokoją. Artysta, dla którego taniec stał się synonimem życia, był doskonałym modelem. Jego emocje i energia wypełniały kadr, czyniąc go natychmiastowym dziełem sztuki.[1]


Podstawą do powstania książki „Świat butoh Kazuo Ohno” były niezwykłe zdjęcia Kazuo Ohno, wokół których toczy się opowieść syna o ojcu. Książka zawiera spisane z nagrań wypowiedzi mistrza prowadzącego zajęcia z uczniami. Kazuo Ohno to drugi obok Tatsumiego Hijikaty twórca współczesnego japońskiego tańca butoh. Określenie „taniec butoh” nie jest do końca precyzyjne, bo butoh to nie tylko i nie tyle specyficzny styl tańca, współczesny gatunek performatywny czy określony typ treningu, ile specyficzna całościowa postawa, łącząca specyficzny sposób pracy, estetykę, dramaturgię, filozofię. Powstałe przez połączenie tradycji i inspiracji z Wschodu i Zachodu, zarazem wciąż otwarte na inwencje twórców, stanowi swoiste odbicie złożoności współczesnej kultury globalnej, a jednocześnie pozwala na wyjście poza jej ograniczenia.
Z recenzji prof. Dariusza Kosińskiego
R ę c e



„Kiedy Kazuo tańczy tango czy walca, ma oczy na dłoniach. Dłonie stają się oczami. Tańczy, patrząc dłońmi. Oczy ma też w łokciach. Uważam, że to jest ta wypracowana przez lata specyfika tańca Kazuo. Ruch w tańcu odbywa się w jakiejś przestrzeni, dlatego patrzy nie oczami, ale łokciami czy dłońmi. Ciało to oczy. Cały jest oczami. Kolejna sprawa to obserwacja świata wewnętrznego. Sposób w jaki na niego patrzy. Na przykład zaciska wtedy pięści. A potem wciska je sobie w oczy.


Jeżeli nogi są korzeniami, dłonie to końcówki gałęzi. Dlatego Kazuo tak często powtarza: Przyjrzyjcie się kwiatom. Kwitną po same końce gałęzi. A wasze dłonie są martwe. Żeby zakwitły kwiaty, obserwujcie drzewa. Wtedy kwiaty rozkwitną aż po końce gałęzi”. Albo tak: „Z życiem, bardziej z życiem. Korzenie macie zdrowe. Ale nie możecie tańczyć martwymi rękami. Zrozumiecie, co to znaczy żyć, kiedy popatrzycie na drzewa.

Nie można zobaczyć, jak rośnie drzewo, ale kiedy minie kilka dni, wyraźnie widać, że jest większe. Ponieważ życie właśnie na tym polega, można nie zauważać ruchu, ale nie można nie być świadomym ciągłego wzrostu. Ludzie mogą go nie widzieć. Może wydawać się, że nic nie zrobiliście, ale popatrzcie na tę wyciągniętą rękę, już wygląda zupełnie inaczej.

Po prostu ręce to duchy, coś więcej niż część ciała, są oczami, czułkami, ich byt jest przeogromny. Ręce stają się przeogromnym bytem.


Chodzi o głębię odczuć, (…) ręce zaczęły już nawet pojmować rzeczywistość. To już nie są ręce, chyba można powiedzieć, że to duchy same w sobie. Zrodzone z improwizacji, nie z siły jednostki. Nie zostały wymyślone, nie wyrażają. Ukazują prawdziwy charakter duchów drzemiących w jego wnętrzu. (…) wszechświat ukryty w dłoniach. Jest w nich wielka przestrzeń i taka siła dośrodkowa i odśrodkowa, że odczuwa wszechświat.



Wystarczy patrzeć tylko na jego ręce, a i tak jest zachwycający. W ruchach rąk tkwi taniec. Przygotowując się do występu, musi pomyśleć o różnych rzeczach, ale koniec końców i tak tańcem staje się to, co tkwi w sercu. Inaczej mówiąc, choć tego nie da się wytłumaczyć, taniec to coś, co się ukazuje. Ręce to sam taniec. Ważne, by przekroczyły świat znaczeń, osiągnęły kosmiczny wymiar.



A dlaczego w butoh tak często używa się rąk zwisających niczym gałęzie wierzby płaczącej? Nie wyciąga się ich na zewnątrz, przeciwnie, kieruje do środka, do środka. W tańcu współczesnym, który Kazuo najpierw trenował, ciało ma się otwierać na zewnątrz. Ma być wygimnastykowane. Kiedy w 1959 roku zatańczył butoh z Tatsumin Hijikatą, zaczął rozważać problem śmierci. Wychodzi od śmierci. Następnie zwraca wzrok w stronę własnego wnętrza. Dlatego ręce muszą koniecznie zwisać do wnętrza. Często używał określenia „taniec duchów”.  Rzeczywiście, można było odnieść wrażenie, że nie ma nóg, tylko zwisające w dół ręce."[2]

 RECENZJA KSIĄŻKI 



Świat Butoh
KazuoOhno
Yoshito Ohno


  Portret Pamięci.

Niniejsza książka nie ma charakteru postulatywnego. Czytelnik musi sam odnaleźć założenia, idee czy definicję tańca butoh Kazuo Ohno. Świat butoh Kazuo Ohno to zaledwie wstęp, zaproszenie do wejścia i poznania świata jednego z fundamentalnych założycieli japońskiego tańca.

Część pierwsza
Podróż do świadomości ciała.


Książka Świat butoh Kazuo Ohno to połączenie dwóch niezależnie wydanych japońskich książek. Pierwsza część lektury Strawa duchowa, wypełnia snuta na podstawie wybranych spośród około czterech tysięcy zdjęć opowieść syna Yoshito o ojcu. Druga część, Fragmenty zajęć jest zapisem poetyckiego języka Kazuo Ohno, na którą składa się zapis ze stu dwudziestu godzin nagrań z lekcji. Narrację tworzy żywy i wieloznaczny język, którego luźno powiązane ze sobą fragmenty ukazują filozofię tańca Ohno.[3]

            Niewątpliwie zaletą książki, jest dokonany przez Igę Rutkowską, japonistkę, antropologa kultury przekład z oryginalnej japońskiej wersji, który w opozycji do angielskiego przekładu pozostawia niezmienioną autorską wersję zapisków z lekcji Kazuo. Tłumaczka chciała w sposób jak najmniej ingerujący przybliżyć oryginalny przekaz Ohno, zachowując żywy i bardziej zmysłowy język charakterystyczny dla tańca butoh.

Część pierwsza podzielona jest na cztery rozdziały, pierwsze dwa zatytułowane Taniec I i Taniec II odsłaniają holistyczne podejście Kazuo do cielesnści i pracy z ciałem, równocześnie dzieląc się z nami niedocenianą pracą ze świadomości ciała. Trzeci rozdział Życie to wejście w osobiste, zawodowe historie i relacje rodzinne Kazuo Ohno. Pierwszą część zamykają wspomnienia o tancerce i spektaklu dedykowanym jej imieniem, powstałym z wielkiej fascynacji i tęsknoty. Część druga jest w całości zapisem słów Ohno, wprowadzająca filozoficzny aspekt tańca.

Bohaterem książki niewątpliwie jest osoba Kazuo Ohno i jego filozofia tańca butoh. Przedstawiona w części I interpretacja Yoshito ukazuje wielkiego mistrza – w roli tancerza, ojca i filozofa, którego poglądy i idee w sposób bezpośredni nakreślone zostały w drugiej części książki. 

            Kazuo Ohno, który dożył stu czterech lat, był najstarszym czynnym zawodowo tancerzem na świecie. Jego niezwykła osobowość wynikała z umiejętności płynnego przechodzenia od życia prywatnego do artystycznego. Według relacji syna, ojciec wprost nie oddzielał od siebie tych dwóch sfer. Uwielbiał taniec, uwielbiał tańczyć i występować. Kochał scenę i kochał siebie, czego najpełniejszym wyrazem jest liczba zdjęć, w większości zrobiona przez fotografów. Tylko o tańcu chciał rozmawiać.

            Pierwsze dwa rozdziały w sposób fragmentaryczny odsłaniają metodę pracy Ohno, dotyczącej praktyki tanecznej, pracy z ciałem. Nakreślone przez Yoshito impresje teoretyczne stanowią przykład pracy ze świadomości ciała. W metodzie Kazuo wydaje się, iż najważnieszym środkiem wyrazu artystycznego jest ciało – ale jest to ciało obecne, którego poszczególne części stanowią odrębne byty,  jak i wyobraźnia – dzięki której twarz, usta, głos, oczy, uszy, ręce czy plecy są w stanie zaistnieć na scenie. Szczególną atencję Kazuo zajmowały oczy oraz dłonie. W książce znajdujemy wiele fragmentów uświadamiających jak ważną rolę spełniał w tańcu Kazuo wzrok:

               „Kiedy Kazuo tańczy tango czy walca, ma oczy na dłoniach. Dłonie stają się oczami. Tańczy, patrząc dłońmi. Oczy ma też w łokciach. Uważam, że to jest ta wypracowana przez lata specyfika tańca Kazuo. Ruch w tańcu odbywa się w jakiejś przestrzeni, dlatego patrzy nie oczami, ale łokciami czy dłońmi. Ciało to oczy. Cały jest oczami.”[4]

Dłonie:

               „Po prostu ręce to duchy, coś więcej niż część ciała, są oczami, czułkami, ich byt jest przeogromny. Ręce stają się przeogromnym bytem (…). Chodzi o głębię odczuć, (…) ręce zaczęły już nawet pojmować rzeczywistość. To już nie są ręce, chyba można powiedzieć, że to duchy same
w sobie. Zrodzone z improwizacji, nie z siły jednostki. Nie zostały wymyślone, nie wyrażają. Ukazują prawdziwy charakter duchów drzemiących w jego wnętrzu. (…) wszechświat ukryty w dłoniach. Jest w nich wielka przestrzeń i taka siła dośrodkowa i odśrodkowa, że odczuwa wszechświat. Wystarczy patrzeć tylko na jego ręce, a i tak jest zachwycający. W ruchach rąk tkwi taniec. Przygotowując się do występu, musi pomyśleć o różnych rzeczach, ale koniec końców i tak tańcem staje się to, co tkwi
w sercu. Inaczej mówiąc, choć tego nie da się wytłumaczyć, taniec to coś, co się ukazuje. Ręce to sam taniec. Ważne, by przekroczyły świat znaczeń, osiągnęły kosmiczny wymiar.”[5]


            Praca nad świadomością ciała to jeden z głównych obszarów charakteryzujących warsztat artysty, ale nie jedyny. Chcąc scharakteryzować istotę tańca butoh Kazuo Ohno, należy uwzględnić pozostałe aspekty języka artystycznego, do których należą: teatr, przeszłość tancerza, dialog ze światem umarłych, kwestia gender, afirmacja i filozofia życia i tańca. Wszystkie te warstwy, opisane w książce kreują świat butoh Kazuo Ohno.
            Zastanawiający jest fakt, iż taniec butoh, określany tańcem ciemności w przypadku Kazuo Ohno, funkcjonuje jako świetlisty, wnoszący afirmację życia i istnienia ludzkiego. W perspektywie traumatycznych przeżyć z czasu młodości w spektaklach Ohno wybrzmiewa nieraz siła i energia, znajdująca ujście w jego wszechogarniającym tańcu.

            Dla Kazuo taniec był przedłużeniem życia.

               „Taniec nie jest towarem, na który patrzymy i nam się podoba, sednem tańca jest radość, smutek. Trzeba pozostawić to uczucie bezradności. Nie tańczy się po to, żeby wzruszać, ale żeby pozostawiać uczucia.”[6]

            Równolegle z dyskursem o życiu Kazuo Ohno, w tle wybrzmiewa bardzo osobista i emocjonalna opowieść Yoshito, syna i ucznia swojego ojca, w której co jakiś czas pojawiają się pytania bez odpowiedzi.

Część druga
Filozofia tańca butoh według Kazuo Ohno.

            Dalsza część podzielona na pięć rozdziałów, propocjonalnie zajmuje połowę książki.  Zapis słów Kazuo skierowanych do swoich uczni stanowi esencję całej jego filozfii tańca
i życia. Kwestie związane z tańcem paralelnie łączą się z życiem tworząc wielobrawny świat zwerbalizowanych uczuć, emocji i myśli. Luźne impresje, obrazy metaforyczne współgrają
z konkretnymi zadaniami tanecznymi. Jak ulotne i przemijające są najpiękniejsze chwile z nszego życia, tak myśli te skłaniają do wiecznych powrotów.

Na zakończenie

Przepiękna okładka, portret Kazuo Ohno z zamkniętymi oczami…

               „Jednocześnie spojrzenie Ohno zwracało się do wnętrza ciała, postrzegając je od środka
i z tego poczucia wywodząc ruch, czerpiąc do niego impulsy; ale oczy stawały się puste również dlatego, że wyobraźnia tancerza i jego głęboka świadomość ciała dokonywały ich przemieszczenia na każdą przestrzeń ciała i każdą jego część; tak więc widzieć mogły stopy, dłonie, plecy…”.[7]


Zapraszamy na FINAŁ projektu "Ciało jako medium #2"

30 listopad/ 18:00/ Teatr ROZBARK/ WSTĘP WOLNY



 Zapraszamy na FB/ Ciało Medium


Projekt realizowany we współpracy z Instytutem Muzyki i Tańca 
w ramach programu "MYŚL W RUCHU 2016"





[1] http://grotowski-institute.art.pl/wydarzenia/swiat-butoh-kazuo-ohno/
[2] Świat Butoh Kazuo Ohno, Kazuo Ohno, Yoshito Ohno, przekł. i red. Iga Rutkowska, Warszawa 2014. s.26-29.
[3] Fragmenty zajęć ( Keiko no kotoba, dosł. słowa z zajęć). Nagrywane przez uczniów w latach 1977 – 1996 uwagi Kazuo Ohno w studiu Hodogaya, Jokohama. Zob.Wprowadzenie w: Świat butoh Kazuo Oho, Kazuo Ohno, Yoshito Ohno, przekł. i red. Iga Rutkowska, Warszawa 2014.
[4] Tamże, s. 26.
[5] Tamże, s. 27 – 28.
[6] Tamże, s. 226.
[7] Tamże, s. XXVIII.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz